Słowa, które ranią


Słowa, które ranią – 6 zakazanych zdań

Raniące słowa rzucone dziecku w złości podczas kłótni nie tylko sprawią mu przykrość, ale także mogą zachwiać całym jego światem. Takie słowa mogą obniżać samoocenę dziecka i jego pewność siebie. Dziecko może zapamiętać je na całe życie. Oto zdania, których nigdy nie powinno usłyszeć.
1. „Nie chcę takiego dziecka"
To emocjonalny szantaż. Takie słowa znaczą tyle co „Wycofam swoją miłość, jeśli nie będziesz robił tego, co chcę". Słysząc coś takiego dziecko nie może czuć się bezpiecznie. Chcąc utemperować dziecko, lepiej skupić się na własnych uczuciach i na tym, co robi (a nie, jakie jest) i powiedzieć np. „Denerwuję się, gdy tak głośno krzyczysz".

2. „Ty leniu, ty niezdaro"
Dziecko nie ma dość siły i tak ugruntowanego poczucia własnej wartości, by przeciwstawić się takim etykietom. Rozumie je dosłownie i nie wyciąga z nich wniosków na temat konkretnych zdarzeń. Myśli „Jestem niezdarą", zamiast „Nie uważałem i przewróciłem szklankę". „Jestem leniem" zamiast „Nie odniosłem talerza". „Jestem głupi", zamiast „Nie przemyślałem tego, co chcę zrobić". Lepiej skupić się na konkrecie: „Szklanka się nie przewróci, jeśli postawisz ją z dala od krawędzi stołu". To skuteczniejsze i nikogo nie obraża.

3. „Wpędzisz mnie do grobu!"
A także „Przez ciebie boli mnie głowa", „Zobacz, jaki tatuś przez ciebie jest smutny" itd. Takie groźby i oskarżenia dziecko także może rozumieć dosłownie. Wzbudzają w nim poczucie winy.
4. „Zobacz, co przez ciebie zrobiłam!/do czego mnie doprowadziłeś!"
To przerzucanie odpowiedzialności na dziecko. Bardzo dla niego niesprawiedliwe.
5. „Twoja siostra jest taka grzeczna/mądra/itd. A ty?"
Tego typu porównania znaczą dla dziecka tyle co „Zobacz, on/ona jest od ciebie lepszy/a". Słysząc taki komunikat, dzieci nie dowiadują się niczego nowego o innych ani niczego się nie uczą. Jedynie tego, że są gorsze. Takie zdania niszczą relacje między rodzeństwem.

6. „No proszę, Ania posprzątała swój pokój. Co za święto!"
Niby pochwała, a tak naprawdę kpina. Słysząc coś takiego, dziecko dochodzi do wniosku, że nie warto się starać, bo i tak nie usłyszy się na ten temat niczego dobrego. A przecież wystarczy powiedzieć po prostu „Wspaniale, że posprzątałaś swój pokój".